SKCh im. Ks. Piotra Skargi – skuteczniejsi niż niejedna parafia

Czy w Kościele Katolickim nastały czasy dominacji aktywności katolików świeckich? Patrząc na aktywność z ostatnich lat krakowskiego Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi i skupionych wokół niego grup społecznych, można na poważnie rozważyć pozytywną odpowiedź na to pytanie. Tym bardziej, że na horyzoncie nie widać końca kryzysu powołań kapłańskich, a jego epicentrum zdaje się właśnie docierać nad Wisłę.

Kraków. Stolica jednej z najbardziej zasobnych kurii w Polsce. Jej ster dzierży obecnie abp Marek Jędraszewski. W tym samym mieście swoją siedzibę ma awizowane już w tytule Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej Kraków, owszem to miasto wielu znaczeń. Ale przenieśmy się na chwilę do dzielnicy Łagiewniki – Borek Fałęcki. W niej wizytujemy pewien kościół parafialny. Od kilkudziesięciu lat parafia ta miała na stanie czterech kapłanów, a więc proboszcza i trzech wikariuszy. Przez dekady należało do niej 6-10 tysięcy osób. Mamy jednak rok 2019. Przychodzi decyzja z Kurii Metropolitalnej o przeniesieniu jednego z wikariuszy do innej parafii, gdzie powstał wakat. Po eleganckim pożegnaniu księdza Kazimierza, pozostaje tylko dwóch wikariuszy i zaniepokojony proboszcz oczekujący na przydzielenie parafii nowego głosiciela Chrystusa w sutannie.

Mijają miesiące, a nowego wikarego nie ma. Trzeba nam czekać i radzić sobie w tym składzie, w jakim jesteśmy – wzrusza ramionami duszpasterz. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, a dla proboszcza nadchodzi czas decyzji – jak obsłużyć nie tylko święta, ale i coroczną kolędę. Zapada trudna decyzja: w tym roku w części katolickich domów wizyty duszpasterskiej nie będzie.  Nie zdążymy do lutego.

Skuteczność SKCh im. Ks. Piotra Skargi

SKCh im. Ks. Piotra Skargi

Jeśli takie sytuacje mogą się wydarzyć w dużym katolickim ośrodku, w kraju, w którym ponad 35 mln osób deklaruję wiarę w Chrystusa i określa się katolikami, to czy potrzeba nam lepszego dowodu na kryzys kapłaństwa, który ogarnia Kościół tu i teraz? Kryzys, który jedną odnogą sięga plagi wcześniej ukrywanych bądź świeżo popełnionych czynów pedofilskich, z kolei drugą odnogą zasiewa zwątpienie wśród wielu rozpatrujących swoją przyszłość młodych ludzi wskutek kolejnych niejasności, bierności papieża i wręcz akrobatycznych prób zmiany nauczania Kościoła przez kościelnych hierarchów z Włoch, Niemiec, czy Francji. Swoje robi też nachalna propaganda konsumpcjonizmu i wygodnego stylu życia. Wielu wybiera taką właśnie drogę na skróty, która stoi w jawnej sprzeczności z życiem kapłańskim.

Instytut ks. Piotra Skargi

Tak, to już kryzys na całego. W połowie 2019 roku Katolicka Agencja Informacyjna podała, iż w tym roku do seminariów duchownych na terenie Polski wstąpiło tylko 498 kandydatów. Wystarczy wspomnieć, iż w 2018 roku było to 620 alumnów. Spadek jest drastyczny, a rok 2018 nie był przecież pod tym względem rekordowy w historii III RP. Czy są zatem sposoby na przetrwanie takiego kryzysu? Jedną z propozycji jest postawa krakowskiego środowiska konserwatywnych katolików, którzy od 1999 roku tworzą Stowarzyszenie im. Ks. Piotra Skargi. W 2001 roku powołali oni także Fundację Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi.

Rozmach i tempo działalności Stowarzyszenia może imponować. Świeccy działacze katoliccy z Krakowa realizują zadania rozmiarem przewyższające nie tylko jedną lub kilka parafii, ale też na skalę ogólnopolską rozwijają własne media oraz wspierają powstanie podobnych organizacji poza Polską. To do SKCh im. Ks. Piotra Skargi należy działający od 2012 roku portal PCh24.pl a także magazyn „Polonia Christiana”. Stowarzyszenie wydaje także w nakładzie 270 tysięcy egzemplarzy (sic!) dwumiesięcznik „Przymierze z Maryją”. Lada moment rusza natomiast zupełnie oddzielna grupa „Obrona Kościoła”.

Abp Marek Jędraszewski i krytyka ekologizmu

Czy ekologizm jako doktryna polityczna, w swej obecnej radykalnej wersji, ktora jest już oderwana od analizy ekonomicznej, ma charakter absolutystyczny? Czy na naszych oczach rodzi się świecki dogmat, dla obrony którego poświęca się elementarną zasadę demokracji liberalnej – zasadę wolności słowa? Przypadek metropolity krakowskiego czyni te pytania zasadnymi.

Abp Jędraszewski w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia AD 2019 udzielił Telewizji Republika wywiadu pt. „Pokój, który daje Bóg”. Odniósł się w nim do kilku kwestii, w tym m.in. do relacji pomiędzy XXI-wieczną radykalną wersją ekologizmu a nauczaniem Kościoła Katolickiego. Mówił o tym zjawisku jako o czymś bardzo niebezpiecznym, bowiem jest narzucane społeczeństwom, a postać i aktywność młodej aktywistki (Greta Thunberg) staje się wyrocznią dla wszystkich sił politycznych i społecznych.

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej

Krakowski hierarcha powiedział także, iż lansowany w głównym nurcie ekologizm jest sprzeczny z wszystkim, co zapisane w Biblii, zaczynając od Księgi Rodzaju. Nawiązał do sformułowania z Pisma Świętego „czyńcie sobie ziemię poddaną” oraz do panowania Adama nad zwierzętami, dla których był podmiotem zwierzchnim a nie partnerem bądź kimś drugorzędnym. „To jest wizja człowieka i świata, którą głosi chrześcijaństwo i która jest także wizją głęboko zakorzenioną w judaizmie” – dodał.

Na wspomniany wywiad bardzo agresywnie zareagowały media głównego nurtu. W reakcjach tych dominowały komentarze redakcyjne oraz cytaty z szerokiego grona publicznie znanych osób, które zdecydowały się zaatakować krakowskiego metropolitę. Reżyser i działacz opozycji antypisowskiej Agnieszka Holland nazwała abpa Jędraszewskiego „wyjątkową kreaturą”, a także – odnosząc się do niego w kontekście politycznych władz państwa polskiego – stwierdziła, iż grają oni na „klawiszach tak anachronicznych lęków, że następnym krokiem musiałby być otwarty faszyzm”. Jednak, jej zdaniem do tego w Polsce nie dojdzie, gdyż władza współpracuje z Kościołem w inny sposób.

Z krytyką wystąpiła także osoba dystansująca się zazwyczaj do kwestii ideologii ekologizmu – szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska. Napisała ona publiczny tweet skierowany do Grety Thunberg, w którym narzeka, iż jest w Krakowie taki arcybiskup, który rozważa o niej jako o osobie zmanipulowanej i zaprzeczającej Biblii. Zasugerowała także, że czyni on to pomimo bożych słów o czynieniu ziemi poddaną, choć to sam arcybiskup na te słowa właśnie się powołał (sic!).

Jeszcze większego intelektualnego kuriozum i zarazem wulgarnego ataku dokonał wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej. Deklarujący się jako osoba niewierząca polityk Nowoczesnej napisał na Twitterze, iż z perspektywy Australii, w której płoną pożary (co notabene jest corocznym, stałym problemem tego rejonu świata – przyp. red.) nie ma na świecie gorszej zarazy od tych ludzi, którzy kwestionują konieczność dbania o ochronę planety, po czym polecił arcybiskupowi aby… poszedł do diabła, gdyż tam jest jego miejsce. Tym samym dokonał on znacznego uogólnienia i manipulacji, gdyż umieścił abpa Jędraszewskiego w gronie osób, które kwestionują konieczność prowadzenia polityki uwzględniającej jakąkolwiek ochronę środowiska, co w żadnym miejscu wywiadu arcybiskupa dla Republiki oraz w innych publicznych jego wypowiedziach nie pojawia się.

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej Piotr Skarga

To nie pierwszy raz, gdy któryś z arcybiskupów jest przedmiotem oszczerstw bądź wulgarnych manipulacji. W 2014 roku „oberwało się” abpowi Stanisławowi Gądeckiemu za to, że przypomniał (w kontekście Synodu Biskupów ds. rodziny), że nauczanie Kościoła o małżeństwie i rodzinie ma ponad 2000 lat oraz, że nie widzi możliwości zrównania związków jednopłciowych ze związkami sakramentalnymi. Wówczas w jego obronie wystąpiły Instytut Ks. Piotra Skargi oraz Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej. Działacze tych organizacji na stronie Popierajmy.pl zebrali ponad 21 tysięcy podpisów pod petycją w obronie arcybiskupa.

W lipcu 2019 roku medialna burza wybuchła po słowach wspomnianego już abpa Marka Jędraszewskiego, który posłużył się słowami o „czerwonej zarazy” do nazwania nowej, niebezpiecznej ideologii, która zagraża Polsce jako „tęczowej zarazy”. Atak przypuszczono w sposób podobny do opisanego powyżej, wśród wypowiedzi krytycznych nie brakowało takich, które właściwie stanowiły materiał do pozwu o znieważenie i groźby karalne. W odpowiedzi zmobilizowali się świeccy wierni poprzez modlitewne czuwanie pod Kurią Arcybiskupią w Krakowie, na które przybyło ok. 5 tysięcy osób. Przybyli nie szczędzili abp. Jędraszewskiemu słów poparcia. Z kolei Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi za pośrednictwem internetu zebrało aż 56 tysięcy podpisów pod apelem w obronie hierarchy.

Instytut Ks. Skargi Kraków obrał za swoją siedzibę. Tam fundacja prowadzi działalność, podobnie jak założone w 1999 roku Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Oba podmioty są organizacjami katolików świeckich.

Aktywność społeczna ma sens, czyli o obronie krzyża A.D. 2019

Polityczne wydarzenia z października 2019 roku to utrzymanie władzy przez PiS oraz wyborcza porażka „o włos” rządzącej koalicji w Senacie. Ale w cieniu tych zdarzeń błyskawicznie wyrósł nowy kryzys cywilizacyjny. Stało się to za sprawą wprowadzenia do parlamentu antychrześcijańskich radykałów, skupionych głównie w klubie Lewicy, ale także i w szeregach Koalicji Obywatelskiej.  Postanowili oni po raz kolejny uderzyć w krzyż i jego obecność w Sejmie, stawiając zarazem na nogi tysiące oburzonych tym katolików.

Przypomnijmy, że już w wyborach do Parlamentu Europejskiego z maja 2019 roku szefostwo Platformy Obywatelskiej postanowiło stworzyć Koalicję Obywatelską, wprowadzając do niej – w tym także poprzez przyjęcie do własnych szeregów partyjnych – cały korowód skrajnie lewicowych polityków. W ten sposób w orbicie PO znaleźli się ludzie tacy jak Grzegorz Napieralski (były kandydat SLD w wyborach prezydenckich 2011 roku), Barbara Nowacka (jedna z liderek ruchu aborterów w Polsce), czy też – już jesienią – pozująca na satyryka Klaudia Jachira. Choć postkomunistyczne SLD do Koalicji Europejskiej przystąpiło, to w wyborach październikowych do parlamentu zmieniło taktykę działania, zawierając sojusz z Wiosną Roberta Biedronia oraz neokomunistyczną Lewicą Razem Adriana Zandberga.

To właśnie październikowa elekcja okazała się kluczowa dla dalszych obrazoburczych scen i reakcji społecznej, jaka nastąpiła. Występująca w koalicji pod nazwą Koalicja Obywatelska partia Grzegorza Schetyny wprowadziła do Sejmu m.in. rzeczoną Jachirę, natomiast swoją niemal 50-osobową reprezentację umieściła Lewica. Znaleźli się w niej zarówno postkomuniści z SLD (m.in. przywrócona z niebytu Joanna Senyszyn), jak i radykałowie ery nowej lewicy, tacy jak homoseksualny partner Biedronia Krzysztof Śmieszek, promotorka aborcji na życzenie i agresywnej edukacji seksualnej Magdalena Biejat. Wszedł też sam Zandberg, który już podczas pierwszego posiedzenia Sejmu nowej kadencji zaakcentował swoje tendencje przywódcze i zapowiedział lewicowe ataki, prezentując w wystąpieniu podczas debaty nad powołaniem rządu niemalże konkurencyjne w stosunku do premiera Mateusza Morawieckiego expose.

Skch im. ks. Piotra Skargi – Wywiady

Pierwszą, która odsłoniła faktyczne cele rewolucji stała się jednak Jachira. Już w połowie listopada zapowiedziała na łamach jednej z gazet, iż jej celem w Sejmie będzie walka o zdjęcie krzyża z sali obrad. Po tej wypowiedzi sprawa przycichła na 2 tygodnie, po czym uderzyła przez media ze zwielokrotnioną siłą. W wywiadzie radiowym w Radiu Zet Biejat jeszcze nieco kluczyła, mówiąc, że krzyż z Sejmu powinien zniknąć oraz, że to nie jest miejsce na takie symbole, ale ona sama zdejmować go nie zamierza. Przy okazji zapowiedziała także, że lewica będzie dążyć do zmiany społecznych poglądów na temat obecności symboli religijnych w przestrzeni publicznej, ujawniając przy tym pośrednio, że ewentualna społeczna kontra może być tym, co powstrzyma radykałów.

Co nam jednak z kluczenia jednej z posłanek, skoro druga z tego samego klubu już nie owija w bawełnę? Senyszyn stwierdziła bowiem stanowczo, że będzie zbierać podpisy pod pismem do Marszałka Sejmu o zdjęcie znaku Chrystusa z sejmowej sali, a także otwarcie obraziła wszystkich chrześcijan, mówiąc, że wieszanie krzyża przypomina jej… oznaczanie terenu za pomocą zbitych desek. Jej śladem swoje wynurzenia podały do publicznej wiadomości Klaudia Jachira (ponownie!) i Anna Maria Żukowska.

Skch im. ks. Piotra Skargi – Portal

Oburzenia tymi wypowiedziami nie kryły media propisowskie, w tym m.in. Wpolityce.pl i Niezalezna.pl. Negatywny ładunek ideowy pod adresem lewicy przetoczył się także przez anteny TVP Info i – co akurat zupełnie spodziewane i zrozumiane – Telewizji Trwam. Najbardziej spektakularna okazała się jednak inicjatywa konserwatystów z Krakowa, których na co dzień skupia Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej. Na należącym właśnie do SKCh im. Ks. Piotra Skargi portalu inicjatyw obywatelskich Protestuj.pl opublikowano protest do przewodniczących klubów Lewicy oraz Koalicji Obywatelskiej, a także do Marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Sygnatariusze petycji domagali się wycofania z wszelkich akcji na rzecz usunięcia krzyża.

Temat stał się szybko nośny i po pierwszych 3 dniach pod petycją widniało już 12 tysięcy podpisów. Napływały one na konta emailowe partyjnychliderów głównie w czasie drugiego posiedzenia Sejmu i w okresie po nim. Inicjatywa Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi musiała odnieść skutek, bowiem powołujący się na opinie społeczne lewicowi radykałowie nie byliby w stanie powtórzyć tego wyniku choćby w połowie. Temat krzyża zszedł w końcu z czołówek medialnych, przykryty głównie ustawą zmieniającą funkcjonowanie sędziów w sferze publicznej. Antyklerykałowie raz jeszcze musieli się wycofać. Pozostaje tylko pytanie: na jak długo?

skch im. ks. piotra skargi kiedy skch im. ks. piotra skargi jak skch im. ks. piotra skargi czy jeśli skch im. ks. piotra skargi to będzie skch im. ks. piotra skargi a może uda się skch im. ks. piotra skargi politycy uważają że skch im. ks. piotra skargi trzeba wspierać skch im. ks. piotra skargi według nas skch im. ks. piotra skargi to jednak będzie skch im. ks. piotra skargi

Stowarzyszenie i Instytut Ks. Piotra Skargi – ich działania dają realny wpływ na polityków

Kierowane od początku swego istnienia przez prezesa Sławomira Olejniczaka Stowarzyszenie im. Ks. Piotra Skargi, a także utworzona w 2001 roku i ściśle z nim współpracująca Fundacja Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi, na trwałe wpisały się w paletę obecnych w Polsce organizacji pozarządowych.

Mało tego, dzięki dynamicznemu rozwojowi, uwzględniającemu budowę własnych mediów i poszerzanie bazy społecznej dla kolejnych kampanii – stały się wyrazicielami opinii znacznej części polskiego społeczeństwa, trwającej w wierności Kościołowi, Tradycji katolickiej, wartościom życia i rodziny oraz idei prywatnej własności jako tradycyjnej odpowiedzi na etatyzm i socjaldemokratyczne „reformy”.

Dziś trudno zliczyć wszystkie dokonania Stowarzyszenia. Nie wystarczy bowiem wspomnienie o 12 milionach egzemplarzy wydanych książek i broszur religijnych, historycznych i społeczno-politycznych. Całości nie dopełnią także osiągające gigantyczny nakład pismo rodzin katolickich „Przymierze z Maryją” (ponad 300 tys. egzemplarzy co dwa miesiące!), wydawany elegancko i z niezwykłą starannością magazyn „Polonia Christiana”, czy też osiągający miesięcznie blisko 2 miliony odwiedzin portal internetowy PCh24.pl.

Sprawdź: www.instytutskargi.pl

Wielu Polaków wciąż pamięta o akcji„Nie wstydzę się Jezusa”, w ramach której w latach 2011-2014 ponad milion osób, w większości młodych, włączyło się w obronę obecności krzyża w miejscach publicznych, otrzymawszy słynny brelok z krzyżem i cytatem pochodzącym z Ewangelii według św. Mateusza. Ambasadorami tej akcji byli liczni znani sportowcy i artyści, m.in. Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski, Michał Lorenc czy Radosław Pazura.

Nowa strona internetowa Apostolatu Fatimy

Po wielu tygodniach ciężkiej pracy, Stowarzyszenie im. Ks. Piotra Skargi wystartowało z nową stroną Apostolatu Fatimy. Od teraz ta wyjątkowa grupa czcicieli Matki Bożej Fatimskiej, do której należy już ponad 60 tysięcy osób, ma swoje miejsce w sieci, dzięki której może być na bieżąco z aktualną działalnością Apostolatu.

Znany YouTuber i antropolog kultury zabiera głos w obronie Instytutu

Znany youtuber
Logo serwisu Youtube

Jan Moniak to wzrastająca gwiazda coraz liczniejszego środowiska komentatorów, których zwykło się nazywać youtuberami. Wynika to z tego, że zabiegają oni o uznanie czytelników za pośrednictwem popularnego serwisu YouTube. Rzeczony antropolog, który dotąd poruszał różne zagadnienia ogniskujące się wokół tradycji katolickiej, a także historii kultury i sztuki, postanowił odnieść się do pojawiających się epizodycznie w sieci oskarżeń pod adresem Instytutu Ks. Piotra Skargi.

Św. Faustyna Kowalska „Polką Stulecia”

W plebiscycie Konfederacji Kobiet RP na „Polkę Stulecia”, czyli okresu od odzyskania niepodległości w roku 1918, zwyciężyła święta siostra Faustyna Kowalska. Choć wynik może zaskakiwać, to jak się okazuje siostra Faustyna solidnie zapracowała sobie na ten sukces…

Instytut Piotra Skargi wspiera działaczkę Prolife

działaczka prolife
Działaczka Prolife Mara Wagner

Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z Krakowa stanął murem za Mary Wagner, kanadyjską działaczką prolife, która czeka cierpi ogromne prześladowania tylko za to, że dzielnie staje w obronie życia. Kobieta ma być skazana za przekonywanie matekchcących dokonać aborcji, aby nie zabijały swoich dzieci. Aby okazać jej wsparcie powstała specjalna akcja, w której zbierane są podpisy poparcia dla kanadyjskiej działaczki.Do inicjatywy dołączyło już blisko 16 tysięcy Polaków.

Dlaczego „budzimy sumienia Polaków” – o haśle Instytutu opowiada prezes Sławomir Olejniczak

Hasło Instytutu zaczerpnięte jest bezpośrednio ze spuścizny duchowej ks. Piotra Skargi.

Założony w 2001 roku Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej dał się poznać jako prężnie działająca organizacja katolików świeckich, która w przestrzeni publicznej promuje tradycyjną pobożność, kult Maryjny oraz konserwatywne wartości. W swoich publikacjach Instytut często posługuje się hasłem „Przebudźmy sumienia Polaków”. Skąd inspiracja i pomysł na takie zawołanie? Wyjaśnia to prezes Instytutu – Sławomir Olejniczak.

Powyższe motto, które przyświecało przed czterystu laty posłudze Sługi Bożego księdza Piotra Skargi, definiuje również misję naszego Instytutu. Można sobie postawić pytanie: na czym to budzenie sumień ma polegać? Czy rzeczywiście te sumienia są uśpione? Jeżeli są uśpione, to dlaczego ich budzenie miałoby być lepsze od pozostawienia ich w stanie uśpienia?

Warto się więc zastanowić, na czym takie uśpienie sumienia polega. Sumienie jest po prostu ofiarowanym każdemu człowiekowi od Boga wewnętrznym głosem, który ma zachęcać go do czynienia dobra i przestrzegać przed popełnianiem zła. Mówimy, że człowiek sumienia to właśnie taki, który jest wrażliwy na dobro i zło, który potrafi je rozróżnić i dokonać pomiędzy nimi właściwego wyboru. Z kolei mianem człowieka bez sumienia określamy potocznie kogoś podłego, dla którego zasady moralne i wiara nie mają żadnego znaczenia. Oczywiście nie ma ludzi bez sumienia, gdyż w każdym człowieku odzywa się ten głos wewnętrzny tak długo, jak żyje, jednak człowiek może dążyć do zagłuszenia go lub właśnie uśpienia.

Na poziomie społecznym uśpione ludzkie sumienia przyczyniają się do coraz większej degeneracji całych narodów, które ostatecznie upadają pod ciosami wrogów, nie potrafiąc się przed nimi obronić i ulegając od wewnątrz rozkładowi moralnemu. I przeciwnie: tam, gdzie ludzie mają sumienia wrażliwe, praktykują religię i przestrzegają norm moralnych, tam też następuje rozwój naturalnych więzi społecznych, czego następstwem jest stabilność społeczna i dobrobyt pomnażany przez pokolenia.

Będąc świadkami tego procesu odchodzenia od chrześcijańskiego stylu życia w obu sferach: osobistej i publicznej, uznaliśmy, że chcemy działać poprzez wzorowanie się na naszym patronie – Słudze Bożym Piotrze Skardze i w ten sposób podjąć trud na rzecz budzenia sumień Polaków. Myślimy tutaj zarówno o pojedynczych ludzkich sumieniach, jak też i o dobru wspólnym naszej Ojczyzny, gdyż masowe odchodzenie od Bożych przykazań może nas doprowadzić do kolejnego upadku Polski.

Sławomir Olejniczak

Prezes Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi

Fundacja Instytut Ks. Skargi przyjacielem Gminy Bogatynia

Fundacja Instytut Ks. Skargi przyjacielem Gminy Bogatynia

Wśród akcji charytatywnych przeprowadzonych przez Fundację Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi na szczególną uwagę zasługuje pomoc powodzianom w 2010 roku na Dolnym Śląsku oraz w okolicach Sandomierza.

Uszkodzenie przez kataklizm sieci energetycznej na Dolnym Śląsku zdezorganizowało działalność szpitala w Bogatyni. Stanowiło to poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia pacjentów. Szpital dysponował przestarzałym, pochodzącym z lat 60-tych agregatem prądotwórczym, który nie mógł sprostać bieżącym potrzebom.

Na dramatyczny apel dyrekcji szpitala w Bogatyni, władze Fundacji Ks. Skargi zdecydowały się część środków otrzymanych od darczyńców przeznaczyć na zakup urządzenia. 20 sierpnia agregat prądotwórczy marki HIMOINSA 200 kVA o łącznej wartości 117 500 zł trafił do Bogatyni i został tam zamontowany.

3 września na zaproszenie dyrektora szpitala Romana Kulczyckiego przedstawiciele Instytutu Księdza Skargi złożyli wizytę w Bogatyni.  Na miejscu mogli się przekonać jak ważną rolę odegrała udzielona pomoc. Podczas spotkania dyrektor Kulczycki oficjalnie podziękował prezesowi Sławomirowi Olejniczakowi za wsparcie. Co więcej, w holu przy głównym wejściu do szpitala na honorowym miejscu zawisła tabliczka informująca o darze.

Do podziękowań przyłączyły się także władze samorządowe, którym szpital podlega. Miłą niespodzianką było uhonorowanie Instytutu tytułem „Przyjaciel Gminy Bogatynia”, co nastąpiło dwa lata po dramatycznych wydarzeniach.Uroczystość wręczenia dyplomu oraz pamiątkowej statuetki odbyła się 7 sierpnia 2012 roku po Mszy Świętej, odprawionej w intencji wszystkich darczyńców w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Bogatyni.

Warto dodać, że w 2010 roku Instytut wsparł także ratowników PCK prowadzących akcję w okolicach Sandomierza, przekazując im dwa namioty pneumatyczne (o powierzchni 38 m2 oraz 16,2 m2)mogące służyć jako polowe ambulatoria medyczne, pojazd terenowy quad oraz krótkofalówki. Należy mieć także na uwadze, iż kilkunastu pracowników Fundacji należy do grona Zasłużonych Honorowych Dawców Krwi.

 

 

 

 

 

2 of 3
123