Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi

Grzegorz Kucharczyk: dziki kraj nad Wisłą

Grzegorz Kucharczyk: dziki kraj nad Wisłą

Antypolskie działania propagandowe i dyplomatyczne ataki ze strony Niemiec i Niemców mają długą historię. W sposób zorganizowany pojawiają się one przy okazji sporu polsko-krzyżackiego, zgodnie z następującą prawidłowością: im bardziej słabła pozycja państwa krzyżackiego wobec Polski, tym bardziej uaktywniała się antypolska propaganda Malborka. Po klęsce pod Grunwaldem Krzyżacy rozwinęli ożywioną działalność propagandową wymierzoną w królestwo polskie, wykorzystując fakt, że w 1410 roku po stronie Władysława Jagiełły oraz Witolda walczyły oddziały pogańskie (tatarskie) i schizmatyckie (ruskie).

Chcą ochrony katolickich sumień

Chcą ochrony katolickich sumień

Stop łamaniu polskich sumień – to hasło petycji skierowanej do Senatora Roberta Mamątowa, Przewodniczącego Komisji Praw Człowieka Praworządności i Petycji w Senacie RP, w której Polacy domagają się zmiany zapisów pozwalających na atakowanie pracowników, którzy chcą pozostać wierni swojemu sumieniu. Akcję wspiera i promuje Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi.

W naszym kraju coraz częściej dochodzi do sytuacji, w której katolicy sprzeciwiający się złu są poniżani, wyrzucani z pracy, a nawet surowo karani wyrokami sądowymi. Wszystko przez przepisy, które uniemożliwiają zatrudnionym powoływanie się na klauzulę sumienia.

Przeciwko deptaniu historii Polski – w obronie Ronda Romana Dmowskiego

Przeciwko deptaniu historii Polski – w obronie Ronda Romana Dmowskiego

Poczynania skrajnie lewicowych aktywistów i lobbystów proaborcyjnych idą coraz dalej. Tym razem chcą oni wymazać z historii Polski nazwisko zasłużonego polityka i męża stanu, którego wymienia się pośród nielicznego grona twórców niepodległości Polski po I wojnie światowej. Na celownik rewolucjonistów trafił Roman Dmowski. W związku z tym, iż metodą faktów dokonanych próbuje się dokonać zmiany nazwy kluczowego ronda w Warszawie, Stowarzyszenie ks. Piotra Skargi wraz ze Stowarzyszeniem „Polonia Christiana” wystąpiły z petycją w obronie nazwy Ronda Romana Dmowskiego.

Historyczne braki i ignorancja lewicy

Radykalna lewica chce, aby Roman Dmowski przestał być patronem ronda w centrum Warszawy, a nową nazwą ronda proponuje się absurdalne sformułowanie „Rondo Praw Kobiet”. Niedouczeni lewicowcy i zwolennicy aborcji nie wiedzą nawet, że po wywalczeniu niepodległości przez II Rzeczpospolitą to dzięki ugrupowaniom narodowym i konserwatywnym do Sejmu weszło wiele kobiet.

Bolesne jest między innymi to, że współczesne feministki nie znają nazwisk tak zasłużonych kobiet, jak Gabriela Balicka, Maria Holder-Eggerowa, Wanda Ładzina, Irena Puzynianka, Zofia Sokolnicka, Halina Felicja Stęślicka, Helena Grossmanówna, Ewelina Pepłowska, Zofia Zaleska, Józefa Szebeko. Dzięki nim odradzająca się Polska mogła szczycić się ustanawianiem aktów prawnych dobrych dla wszystkich, bez podziałów na płeć, wiek czy narodowość.

Mając niemałe pojęcie o interesie narodowym i dobru wspólnym, w Polsce międzywojennej to właśnie kobiety w często głosowały na patriotyczne, konserwatywne i narodowe stronnictwa, które powstawały dzięki działalności ideologicznej i politycznej Romana Dmowskiego. Choć w tamtych czasach adwersarze polityczni darzyli się szacunkiem, to jednak współczesna rewolucyjna lewica nie zważa na podstawowe zasady kultury politycznej. Dziś przeszkadza im Roman Dmowski, jutro z pewnością przyjdzie kolej na następnych wielkich Polaków.

Atakując dzisiaj pamięć o Romanie Dmowskim oraz dopuszczając się kłamstw o jego życiu i działalności, lewackie środowiska otwarcie podjęły swój „marsz przez Polskę”. Obserwując radykalizm form działania, wulgarność języka, obsceniczność zachowań i bezczelne posługiwanie się kłamstwami widzimy, że wytoczone przez feministki i lewicowych działaczy armaty to tylko kolejny element w walce o to, jaka ma być Polska w niedalekiej przyszłości. Środowiska te liczą na to, że przychylność stołecznego ratusza wobec „strajków kobiet” poskutkuje wysłuchaniem i spełnieniem ich żądań.

Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi interweniuje – coraz więcej podpisów pod petycją

Co więcej, należy być pewnym, że ta walka może być także batalią o to, czy Polska ma w ogóle istnieć, czy – jak próbowali to wdrożyć w życie dwaj lewicowi dyktatorzy – Hitler i Stalin – Polska może funkcjonować jako państwo suwerenne, z własnym systemem prawnym akceptowanym przez społeczeństwo. Czy może – jak często mówi lewica – nasze prawo ma być recenzowane i dopasowywane do tego, czego chcą w swej agendzie instytucje ponadnarodowe, jak Unia Europejska czy ONZ.

W naszej petycji domagamy się od prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz od wojewody mazowieckiego Konstantego Radziwiłła, by wydali oświadczenia potwierdzające, iż rondo w centrum Warszawy pozostanie niezmiennie Rondem Romana Dmowskiego. Taką postawę jesteśmy winni nie tylko naszym przodkom, którzy za sprawę niepodległości płacili najcenniejsze ofiary, ale także najmłodszym pokoleniom, które z tego ronda i tego miasta korzystać będą w przyszłości.

Do dnia 8 marca 2021 r. petycję podpisało niemal 12 tysięcy osób. Dołączyć może każdy, poprzez wizytę na stronie dmowskizostaje.pl.

 

Kaplice w Sudanie Południowym gotowe! Dzięki ofiarności Darczyńców Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi

kaplice dla sudanu - stowarzyszenie kultury chrześcijańskiej im. ks. piotra skargi

Zdumiewająca była kwota, dzięki której udało się wybudować od fundamentów całe dwie kaplice w Sudanie Południowym. Już 200 tysięcy zł wystarczyło, by w afrykańskich warunkach postawić katolickie świątynie, które nie tylko będą służyć wiernym tamtejszych młodych wspólnot, ale też pomogą w rozwoju lokalnych społeczności. Całe przedsięwzięcie od strony finansowej zorganizwało Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi we współpracy ze Zgromadzeniem Ojców Kombonianów oraz Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Zbiórka funduszy na budowę kaplic w szczerym, sudańskim polu prowadzona była między połową września a początkiem grudnia 2019 roku na stronie DlaSudanu.pl. – Jestem wdzięczny za podjętą przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi inicjatywę niesienia pomocy chrześcijanom w Republice Sudanu Południowego. Dziękuję i proszę o włączenie się w proponowaną akcję budowy miejsc kultu w Sudanie Południowym – apelował wówczas Ks. prof. UKSW dr hab. Waldemar Cisło, Dyrektor Sekcji Polskiej Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Cel został osiągnięty w ciągu kilku tygodni, a budowa kaplic ruszyła już w grudniu!

Wiosną 2020 roku, pomimo docierającej nawet do Południowego Sudanu paniki związanej z zakażeniami koronawirusem, prace przy kaplicach posuwały się do przodu w niezwykle szybkim tempie. Pierwszą w maju 2020 r. ukończono kaplicę w Kowic. Choć na polskie warunki wydaje się ona wyjątkowo skromna, ma niewielki ołtarz, ambonę i kilkadziesiąt ławek, to w południowosudańskiej rzeczywistości jest spełnieniem marzeń naszych katolickich braci z Afryki. Służy głównie odprawianiu Mszy Świętej i nabożeństw, ale wspiera też pobliską szkołę, która nie ma żadnego budynku, a lekcje prowadzone są pod drzewami.

W czerwcu 2020 r. posługujący w Sudanie o. Krzysztof Zębik poinformował, iż kaplica w Piirciok została wybudowana. Latem wyposażano ją w niezbędne elementy wnętrza. W listopadzie 2020 r. kombonianin mógł już z radością stwierdzić: – Kowic stawia pierwsze kroki, ponieważ to nowe miejsce, zaś, przejeżdżając obok Piirciok, zastałem kaplicę pełną ludzi, więc to dobry znak. Poświęcenie kaplic planowane jeszcze w tym roku. Ta w Kowic przyjmie wezwanie Dobrego Pasterza, a świątynia w Piirciok dedykowana będzie Chrystusowi Królowi.

Więcej informacji o akcji Kaplice dla Sudanu, którą zorganizowało Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi, w tym także materiały wideo nagrane na sudańskiej ziemi oraz wywiad z o. Krzysztofem Zębikiem, dostępne są na stronie Stowarzyszenia – piotrskarga.pl.

 

SKCh im. Ks. Piotra Skargi – skuteczniejsi niż niejedna parafia

Czy w Kościele Katolickim nastały czasy dominacji aktywności katolików świeckich? Patrząc na aktywność z ostatnich lat krakowskiego Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi i skupionych wokół niego grup społecznych, można na poważnie rozważyć pozytywną odpowiedź na to pytanie. Tym bardziej, że na horyzoncie nie widać końca kryzysu powołań kapłańskich, a jego epicentrum zdaje się właśnie docierać nad Wisłę.

Kraków. Stolica jednej z najbardziej zasobnych kurii w Polsce. Jej ster dzierży obecnie abp Marek Jędraszewski. W tym samym mieście swoją siedzibę ma awizowane już w tytule Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej Kraków, owszem to miasto wielu znaczeń. Ale przenieśmy się na chwilę do dzielnicy Łagiewniki – Borek Fałęcki. W niej wizytujemy pewien kościół parafialny. Od kilkudziesięciu lat parafia ta miała na stanie czterech kapłanów, a więc proboszcza i trzech wikariuszy. Przez dekady należało do niej 6-10 tysięcy osób. Mamy jednak rok 2019. Przychodzi decyzja z Kurii Metropolitalnej o przeniesieniu jednego z wikariuszy do innej parafii, gdzie powstał wakat. Po eleganckim pożegnaniu księdza Kazimierza, pozostaje tylko dwóch wikariuszy i zaniepokojony proboszcz oczekujący na przydzielenie parafii nowego głosiciela Chrystusa w sutannie.

Mijają miesiące, a nowego wikarego nie ma. Trzeba nam czekać i radzić sobie w tym składzie, w jakim jesteśmy – wzrusza ramionami duszpasterz. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, a dla proboszcza nadchodzi czas decyzji – jak obsłużyć nie tylko święta, ale i coroczną kolędę. Zapada trudna decyzja: w tym roku w części katolickich domów wizyty duszpasterskiej nie będzie.  Nie zdążymy do lutego.

SKCh im. Ks. Piotra Skargi

Jeśli takie sytuacje mogą się wydarzyć w dużym katolickim ośrodku, w kraju, w którym ponad 35 mln osób deklaruję wiarę w Chrystusa i określa się katolikami, to czy potrzeba nam lepszego dowodu na kryzys kapłaństwa, który ogarnia Kościół tu i teraz? Kryzys, który jedną odnogą sięga plagi wcześniej ukrywanych bądź świeżo popełnionych czynów pedofilskich, z kolei drugą odnogą zasiewa zwątpienie wśród wielu rozpatrujących swoją przyszłość młodych ludzi wskutek kolejnych niejasności, bierności papieża i wręcz akrobatycznych prób zmiany nauczania Kościoła przez kościelnych hierarchów z Włoch, Niemiec, czy Francji. Swoje robi też nachalna propaganda konsumpcjonizmu i wygodnego stylu życia. Wielu wybiera taką właśnie drogę na skróty, która stoi w jawnej sprzeczności z życiem kapłańskim.

Instytut ks. Piotra Skargi

Tak, to już kryzys na całego. W połowie 2019 roku Katolicka Agencja Informacyjna podała, iż w tym roku do seminariów duchownych na terenie Polski wstąpiło tylko 498 kandydatów. Wystarczy wspomnieć, iż w 2018 roku było to 620 alumnów. Spadek jest drastyczny, a rok 2018 nie był przecież pod tym względem rekordowy w historii III RP. Czy są zatem sposoby na przetrwanie takiego kryzysu? Jedną z propozycji jest postawa krakowskiego środowiska konserwatywnych katolików, którzy od 1999 roku tworzą Stowarzyszenie im. Ks. Piotra Skargi. W 2001 roku powołali oni także Fundację Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi.

Rozmach i tempo działalności Stowarzyszenia może imponować. Świeccy działacze katoliccy z Krakowa realizują zadania rozmiarem przewyższające nie tylko jedną lub kilka parafii, ale też na skalę ogólnopolską rozwijają własne media oraz wspierają powstanie podobnych organizacji poza Polską. To do SKCh im. Ks. Piotra Skargi należy działający od 2012 roku portal PCh24.pl a także magazyn „Polonia Christiana”. Stowarzyszenie wydaje także w nakładzie 270 tysięcy egzemplarzy (sic!) dwumiesięcznik „Przymierze z Maryją”.

Abp Marek Jędraszewski i krytyka ekologizmu

Czy ekologizm jako doktryna polityczna, w swej obecnej radykalnej wersji, ktora jest już oderwana od analizy ekonomicznej, ma charakter absolutystyczny? Czy na naszych oczach rodzi się świecki dogmat, dla obrony którego poświęca się elementarną zasadę demokracji liberalnej – zasadę wolności słowa? Przypadek metropolity krakowskiego czyni te pytania zasadnymi.

Abp Jędraszewski w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia AD 2019 udzielił Telewizji Republika wywiadu pt. „Pokój, który daje Bóg”. Odniósł się w nim do kilku kwestii, w tym m.in. do relacji pomiędzy XXI-wieczną radykalną wersją ekologizmu a nauczaniem Kościoła Katolickiego. Mówił o tym zjawisku jako o czymś bardzo niebezpiecznym, bowiem jest narzucane społeczeństwom, a postać i aktywność młodej aktywistki (Greta Thunberg) staje się wyrocznią dla wszystkich sił politycznych i społecznych.

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej

Krakowski hierarcha powiedział także, iż lansowany w głównym nurcie ekologizm jest sprzeczny z wszystkim, co zapisane w Biblii, zaczynając od Księgi Rodzaju. Nawiązał do sformułowania z Pisma Świętego „czyńcie sobie ziemię poddaną” oraz do panowania Adama nad zwierzętami, dla których był podmiotem zwierzchnim a nie partnerem bądź kimś drugorzędnym. „To jest wizja człowieka i świata, którą głosi chrześcijaństwo i która jest także wizją głęboko zakorzenioną w judaizmie” – dodał.

Na wspomniany wywiad bardzo agresywnie zareagowały media głównego nurtu. W reakcjach tych dominowały komentarze redakcyjne oraz cytaty z szerokiego grona publicznie znanych osób, które zdecydowały się zaatakować krakowskiego metropolitę. Reżyser i działacz opozycji antypisowskiej Agnieszka Holland nazwała abpa Jędraszewskiego „wyjątkową kreaturą”, a także – odnosząc się do niego w kontekście politycznych władz państwa polskiego – stwierdziła, iż grają oni na „klawiszach tak anachronicznych lęków, że następnym krokiem musiałby być otwarty faszyzm”. Jednak, jej zdaniem do tego w Polsce nie dojdzie, gdyż władza współpracuje z Kościołem w inny sposób.

Z krytyką wystąpiła także osoba dystansująca się zazwyczaj do kwestii ideologii ekologizmu – szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska. Napisała ona publiczny tweet skierowany do Grety Thunberg, w którym narzeka, iż jest w Krakowie taki arcybiskup, który rozważa o niej jako o osobie zmanipulowanej i zaprzeczającej Biblii. Zasugerowała także, że czyni on to pomimo bożych słów o czynieniu ziemi poddaną, choć to sam arcybiskup na te słowa właśnie się powołał (sic!).

Jeszcze większego intelektualnego kuriozum i zarazem wulgarnego ataku dokonał wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej. Deklarujący się jako osoba niewierząca polityk Nowoczesnej napisał na Twitterze, iż z perspektywy Australii, w której płoną pożary (co notabene jest corocznym, stałym problemem tego rejonu świata – przyp. red.) nie ma na świecie gorszej zarazy od tych ludzi, którzy kwestionują konieczność dbania o ochronę planety, po czym polecił arcybiskupowi aby… poszedł do diabła, gdyż tam jest jego miejsce. Tym samym dokonał on znacznego uogólnienia i manipulacji, gdyż umieścił abpa Jędraszewskiego w gronie osób, które kwestionują konieczność prowadzenia polityki uwzględniającej jakąkolwiek ochronę środowiska, co w żadnym miejscu wywiadu arcybiskupa dla Republiki oraz w innych publicznych jego wypowiedziach nie pojawia się.

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej Piotr Skarga

To nie pierwszy raz, gdy któryś z arcybiskupów jest przedmiotem oszczerstw bądź wulgarnych manipulacji. W 2014 roku „oberwało się” abpowi Stanisławowi Gądeckiemu za to, że przypomniał (w kontekście Synodu Biskupów ds. rodziny), że nauczanie Kościoła o małżeństwie i rodzinie ma ponad 2000 lat oraz, że nie widzi możliwości zrównania związków jednopłciowych ze związkami sakramentalnymi. Wówczas w jego obronie wystąpiły Instytut Ks. Piotra Skargi oraz Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej. Działacze tych organizacji na stronie Popierajmy.pl zebrali ponad 21 tysięcy podpisów pod petycją w obronie arcybiskupa.

W lipcu 2019 roku medialna burza wybuchła po słowach wspomnianego już abpa Marka Jędraszewskiego, który posłużył się słowami o „czerwonej zarazy” do nazwania nowej, niebezpiecznej ideologii, która zagraża Polsce jako „tęczowej zarazy”. Atak przypuszczono w sposób podobny do opisanego powyżej, wśród wypowiedzi krytycznych nie brakowało takich, które właściwie stanowiły materiał do pozwu o znieważenie i groźby karalne. W odpowiedzi zmobilizowali się świeccy wierni poprzez modlitewne czuwanie pod Kurią Arcybiskupią w Krakowie, na które przybyło ok. 5 tysięcy osób. Przybyli nie szczędzili abp. Jędraszewskiemu słów poparcia. Z kolei Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi za pośrednictwem internetu zebrało aż 56 tysięcy podpisów pod apelem w obronie hierarchy.

Instytut Ks. Skargi Kraków obrał za swoją siedzibę. Tam fundacja prowadzi działalność, podobnie jak założone w 1999 roku Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Oba podmioty są organizacjami katolików świeckich.

Aktywność społeczna ma sens, czyli o obronie krzyża A.D. 2019

Polityczne wydarzenia z października 2019 roku to utrzymanie władzy przez PiS oraz wyborcza porażka „o włos” rządzącej koalicji w Senacie. Ale w cieniu tych zdarzeń błyskawicznie wyrósł nowy kryzys cywilizacyjny. Stało się to za sprawą wprowadzenia do parlamentu antychrześcijańskich radykałów, skupionych głównie w klubie Lewicy, ale także i w szeregach Koalicji Obywatelskiej.  Postanowili oni po raz kolejny uderzyć w krzyż i jego obecność w Sejmie, stawiając zarazem na nogi tysiące oburzonych tym katolików.

Przypomnijmy, że już w wyborach do Parlamentu Europejskiego z maja 2019 roku szefostwo Platformy Obywatelskiej postanowiło stworzyć Koalicję Obywatelską, wprowadzając do niej – w tym także poprzez przyjęcie do własnych szeregów partyjnych – cały korowód skrajnie lewicowych polityków. W ten sposób w orbicie PO znaleźli się ludzie tacy jak Grzegorz Napieralski (były kandydat SLD w wyborach prezydenckich 2011 roku), Barbara Nowacka (jedna z liderek ruchu aborterów w Polsce), czy też – już jesienią – pozująca na satyryka Klaudia Jachira. Choć postkomunistyczne SLD do Koalicji Europejskiej przystąpiło, to w wyborach październikowych do parlamentu zmieniło taktykę działania, zawierając sojusz z Wiosną Roberta Biedronia oraz neokomunistyczną Lewicą Razem Adriana Zandberga.

To właśnie październikowa elekcja okazała się kluczowa dla dalszych obrazoburczych scen i reakcji społecznej, jaka nastąpiła. Występująca w koalicji pod nazwą Koalicja Obywatelska partia Grzegorza Schetyny wprowadziła do Sejmu m.in. rzeczoną Jachirę, natomiast swoją niemal 50-osobową reprezentację umieściła Lewica. Znaleźli się w niej zarówno postkomuniści z SLD (m.in. przywrócona z niebytu Joanna Senyszyn), jak i radykałowie ery nowej lewicy, tacy jak homoseksualny partner Biedronia Krzysztof Śmieszek, promotorka aborcji na życzenie i agresywnej edukacji seksualnej Magdalena Biejat. Wszedł też sam Zandberg, który już podczas pierwszego posiedzenia Sejmu nowej kadencji zaakcentował swoje tendencje przywódcze i zapowiedział lewicowe ataki, prezentując w wystąpieniu podczas debaty nad powołaniem rządu niemalże konkurencyjne w stosunku do premiera Mateusza Morawieckiego expose.

Skch im. ks. Piotra Skargi – Wywiady

Pierwszą, która odsłoniła faktyczne cele rewolucji stała się jednak Jachira. Już w połowie listopada zapowiedziała na łamach jednej z gazet, iż jej celem w Sejmie będzie walka o zdjęcie krzyża z sali obrad. Po tej wypowiedzi sprawa przycichła na 2 tygodnie, po czym uderzyła przez media ze zwielokrotnioną siłą. W wywiadzie radiowym w Radiu Zet Biejat jeszcze nieco kluczyła, mówiąc, że krzyż z Sejmu powinien zniknąć oraz, że to nie jest miejsce na takie symbole, ale ona sama zdejmować go nie zamierza. Przy okazji zapowiedziała także, że lewica będzie dążyć do zmiany społecznych poglądów na temat obecności symboli religijnych w przestrzeni publicznej, ujawniając przy tym pośrednio, że ewentualna społeczna kontra może być tym, co powstrzyma radykałów.

Co nam jednak z kluczenia jednej z posłanek, skoro druga z tego samego klubu już nie owija w bawełnę? Senyszyn stwierdziła bowiem stanowczo, że będzie zbierać podpisy pod pismem do Marszałka Sejmu o zdjęcie znaku Chrystusa z sejmowej sali, a także otwarcie obraziła wszystkich chrześcijan, mówiąc, że wieszanie krzyża przypomina jej… oznaczanie terenu za pomocą zbitych desek. Jej śladem swoje wynurzenia podały do publicznej wiadomości Klaudia Jachira (ponownie!) i Anna Maria Żukowska.

Skch im. ks. Piotra Skargi – Portal

Oburzenia tymi wypowiedziami nie kryły media propisowskie, w tym m.in. Wpolityce.pl i Niezalezna.pl. Negatywny ładunek ideowy pod adresem lewicy przetoczył się także przez anteny TVP Info i – co akurat zupełnie spodziewane i zrozumiane – Telewizji Trwam. Najbardziej spektakularna okazała się jednak inicjatywa konserwatystów z Krakowa, których na co dzień skupia Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej. Na należącym właśnie do SKCh im. Ks. Piotra Skargi portalu inicjatyw obywatelskich Protestuj.pl opublikowano protest do przewodniczących klubów Lewicy oraz Koalicji Obywatelskiej, a także do Marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Sygnatariusze petycji domagali się wycofania z wszelkich akcji na rzecz usunięcia krzyża.

Temat stał się szybko nośny i po pierwszych 3 dniach pod petycją widniało już 12 tysięcy podpisów. Napływały one na konta emailowe partyjnychliderów głównie w czasie drugiego posiedzenia Sejmu i w okresie po nim. Inicjatywa Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi musiała odnieść skutek, bowiem powołujący się na opinie społeczne lewicowi radykałowie nie byliby w stanie powtórzyć tego wyniku choćby w połowie. Temat krzyża zszedł w końcu z czołówek medialnych, przykryty głównie ustawą zmieniającą funkcjonowanie sędziów w sferze publicznej. Antyklerykałowie raz jeszcze musieli się wycofać. Pozostaje tylko pytanie: na jak długo?

skch im. ks. piotra skargi kiedy skch im. ks. piotra skargi jak skch im. ks. piotra skargi czy jeśli skch im. ks. piotra skargi to będzie skch im. ks. piotra skargi a może uda się skch im. ks. piotra skargi politycy uważają że skch im. ks. piotra skargi trzeba wspierać skch im. ks. piotra skargi według nas skch im. ks. piotra skargi to jednak będzie skch im. ks. piotra skargi

Stowarzyszenie i Instytut Ks. Piotra Skargi – ich działania dają realny wpływ na polityków

Kierowane od początku swego istnienia przez prezesa Sławomira Olejniczaka Stowarzyszenie im. Ks. Piotra Skargi, a także utworzona w 2001 roku i ściśle z nim współpracująca Fundacja Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi, na trwałe wpisały się w paletę obecnych w Polsce organizacji pozarządowych.

Mało tego, dzięki dynamicznemu rozwojowi, uwzględniającemu budowę własnych mediów i poszerzanie bazy społecznej dla kolejnych kampanii – stały się wyrazicielami opinii znacznej części polskiego społeczeństwa, trwającej w wierności Kościołowi, Tradycji katolickiej, wartościom życia i rodziny oraz idei prywatnej własności jako tradycyjnej odpowiedzi na etatyzm i socjaldemokratyczne „reformy”.

Dziś trudno zliczyć wszystkie dokonania Stowarzyszenia. Nie wystarczy bowiem wspomnienie o 12 milionach egzemplarzy wydanych książek i broszur religijnych, historycznych i społeczno-politycznych. Całości nie dopełnią także osiągające gigantyczny nakład pismo rodzin katolickich „Przymierze z Maryją” (ponad 300 tys. egzemplarzy co dwa miesiące!), wydawany elegancko i z niezwykłą starannością magazyn „Polonia Christiana”, czy też osiągający miesięcznie blisko 2 miliony odwiedzin portal internetowy PCh24.pl.

Sprawdź: www.instytutskargi.pl

Wielu Polaków wciąż pamięta o akcji„Nie wstydzę się Jezusa”, w ramach której w latach 2011-2014 ponad milion osób, w większości młodych, włączyło się w obronę obecności krzyża w miejscach publicznych, otrzymawszy słynny brelok z krzyżem i cytatem pochodzącym z Ewangelii według św. Mateusza. Ambasadorami tej akcji byli liczni znani sportowcy i artyści, m.in. Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski, Michał Lorenc czy Radosław Pazura.

Nowa strona internetowa Apostolatu Fatimy

Po wielu tygodniach ciężkiej pracy, Stowarzyszenie im. Ks. Piotra Skargi wystartowało z nową stroną Apostolatu Fatimy. Od teraz ta wyjątkowa grupa czcicieli Matki Bożej Fatimskiej, do której należy już ponad 60 tysięcy osób, ma swoje miejsce w sieci, dzięki której może być na bieżąco z aktualną działalnością Apostolatu.

1 of 2
12